Shibari – zmysłowa technika zniewolenia linami.

Shibari – sztuka wiązania linami , która na przestrzeni wieków, weszła na stałe do erotycznych zabaw współczesnych kochanków. I choć wywodzi się z brutalnych tortur jeńców wojennych, stanowi zmysłowe, swoiste przedstawienie pobudzające zmysły i estetyczne doznania.

Kinbaku Shibari, bo tak właściwie brzmi prawidłowa nazwa wywodzi się z dawnej, japońskiej sztuki walki, zwanej hojōjutsu. Jej celem było skuteczne unieruchomienie więźniów wojennych, w celu zadawania tortur i wydobywania znaczących zeznań. Choć początkowo kojarzona była z bólem i ogromnym cierpieniem, przez wieki ewoluowała, zyskując bardziej erotyczny wydźwięk. Wszystko za sprawą japońskiego artysty – Ito Seyui, tworzącego swoje dzieła w powojennym kraju kwitnącej wiśni. Jego obrazy, często przedstawiane w postaci grafik i szkiców, nawiązywały do hojōjutsu, prezentując związane w przeróżny sposób, udręczone kobiety. To właśnie Ito, jako pierwszy zaprezentował cykl fotografii i obrazów, na których widniała jego skrępowana, ciężarna żona. Miało to miejsce w 1950 roku od którego, nieustannie Shibari nabierało coraz to nowszego znaczenia. Warto nadmienić, iż wspominana sztuka zmienia się do dziś. Stanowi bowiem element sfery intymnej, łączącej ludzi w każdym wieku.

Zmysłowa erotyka czy dominacja partnera?

Kinbaku Shibari to działania powiązane z linami. Jego mistrzowie, nazywani Nawashi (Mistrz Liny) bądź Bakushi (Mistrz zniewolenia) wprowadzają coraz to nowsze techniki, pozwalając na przekraczanie kolejnych granic, wydobywających rozkosz. Warto bowiem wiedzieć, iż shibari to swoistego rodzaju teatr, który może być rozumiany na wiele różnych sposobów. Dla jednych, stanowi formę dominacji nad wiązaną osobą, dla innych jest rozwiązaniem przynoszącym ogrom emocji. Jeszcze inni traktują sztukę wiązania jako estetyczną formę erotycznych zabaw, czy element świata BDSM. Niezależnie od znaczenia, Shibari zyskuje na popularności, na stałe komponując się z intymnymi relacjami.

Japoński sposób wiązania to przemyślane, świadome działania, których wykonanie warunkuje właściwy odbiór. Odpowiednie ułożenie ciała, zastosowanie konkretnego splotu liny, czy w końcu podwieszenie na wybranej wysokości – w zależności od zastosowanego wariantu może przynieść ból, rozkosz lub mieszankę tych odczuć. Wykorzystanie ludzkiego ciała jest więc niecodziennym płótnem, na którym tworzone są obrazy, nieco perwersyjnymi dla niektórych, linami.  Wszystko jednak sprowadza się do obecności dwojga partnerów, którzy wspólnie kroczą wyrafinowaną ścieżką obopólnej przyjemności. Według znawców Shibari, sztuka oparta jest na przepływie erotycznej energii, pokazie sprawności fizycznej, tworzeniu właściwego nastroju, a przede wszystkim okazaniu maksymalnej uwagi osobie po drugiej stronie. Różnorodność, jaką zapewnia Shibari pozwala na jego modyfikowanie, w zależności od umiejętności i indywidualnych potrzeb. To właśnie jest w tym najpiękniejsze – to partnerzy są artystami i tylko od nich zależy efekt końcowy wspólnej pracy.

Na czym właściwie polega Shibari?

Erotyczna gra, stanowiąca połączenie lin i ludzkiego ciała jest drogą, którą może podążyć każdy. Wystarczy tylko odrobina chęci partnerów oraz… cierpliwość. I choć może wydawać się ona trudną techniką, jest zdecydowanie prostsza niż nauka marynarskich wiązań. Wszystko bowiem oparte jest na podstawowych splotach, które odpowiednio rozszerzane, stwarzają niemalże nieograniczone możliwości oplotu ciała. Wydawać by się mogło, iż lina wspaniale prezentuje się jedynie na kobiecie – nic bardziej mylnego, bowiem po Shibari sięgają również mężczyźni. Obecnie w wielu zakątkach kraju można zapisać się na warsztaty, prowadzone przez osoby doświadczone, doskonale zorientowane w temacie. Forma takiego szkolenia, zależna jest od prowadzącego, jednak można je ukończyć również jako zainteresowany singiel. Koszt takich dwudniowych warsztatów, oscyluje w granicach 200 złotych (w stolicy).

shibari

Jedna z obecnie najbardziej znanych osób związanych z Shibari, GanRaptor podkreśla, iż sztuka wywodząca się poniekąd z lochów, nie jest czymś przypadkowym. W Shibari nie ma bowiem miejsca na szczypanie czy bolesne zaciskanie lin. Tu liczy się powolna „udręka”, która wywołuje uczucie dyskomfortu. Podstawą jest jednak zaufanie i szacunek do drugiej osoby. Czy łatwo zacząć? Według osób zaznajomionych w temacie – owszem. Wystarczy kilka metrów naturalnej liny, dostępnej niemalże w każdym sklepie internetowym. Ważne, aby były to naturalne włókna, w przeciwnym razie można narazić siebie bądź partnera na nieplanowane otarcia. Umiar i rozsądek to jedyne wyznaczniki panujące w tym świecie. O ile, zwykłe krępowanie jest raczej bezpieczne, o tyle należy mieć świadomość zagrożeń wynikających z różnorodnego podwieszania nad ziemią. Tu z kolei najbardziej liczy się porozumienie i interakcja z drugą stroną. Są oczywiście również pewne zasady bezpieczeństwa, które niwelując ewentualne ryzyko uszkodzeń ciała. Mowa tu przede wszystkim o omijaniu stawów, nie zaplataniu lin w okolicach krtani czy też pilnowaniu, aby uwięzione kończyny nie siniały. Tak wiele, i tak niewiele zarazem stanowi przepustkę do shibari – sztuki wojennej, która zawojowała sfery erotyczne wielu osób…

Post Author: Spodniezlateksu.pl