3 mity na temat wibratorów

Ich pierwowzory znane były już w starożytności. To urządzenia ze wszech miar pożyteczne, stąd dziwi  fakt, że współcześnie krąży o nich tyle krzywdzących mitów. Bycie pruderyjnym to jedno, a zakłamywanie rzeczywistości coś zupełnie innego, stąd walczymy z tym, co utrudnia kobietom całkowicie indywidualne podejście do wibratora.

  1. Masz wibrator – twój facet nie domaga

Co za bzdura. Wibrator to UZUPEŁNIENIE życia seksualnego. On nie pogłaszcze, nie przytuli, nie uderzy w pośladek i nie będzie trzymał mocno w pasie w trakcie stosunku. On jest do innego rodzaju stymulacji i kropka. Może uzupełniać seks partnerski, ale może też w pewnym stopniu go zastępować. Świat nie zna przypadku, by kobieta rzuciła swojego kochanka dla wibratora. Nawet najlepszego! Stąd jeśli partnerom to nie przeszkadza, warto znaleźć miejsce dla niego w szafce nocnej. Na stałe!

  • Zabawa wibratorem przyzwyczaja do jednego rodzaju stymulacji

Jako kobiety nie jesteśmy winne temu, że można nas doprowadzić do orgazmu na kilka a nawet kilkanaście różnych sposobów. To atut, z którego NA SZCZĘŚCIE nauczyłyśmy się już korzystać. Stąd prowadzące do orgazmu pobudzenie łechtaczki jest tak samo ważne i znaczące jak pełna penetracja. To, że niektóre kobiety częściej dochodzą do spełniania poprzez pieszczoty łechtaczki nie ujmuje im ani kobiecości, ani samemu szczytowaniu wartości. Kobieta jest przyzwyczajona do wykonywania kilku czynności jednocześnie, więc nawet jeśli będzie miała na podorędziu i mężczyznę, i wibrator z powodzeniem sobie z taką sytuacją poradzi!

  • Jeśli osiągasz orgazm tylko z wibratorem – masz problem w związku

Rozmowy o tym co nas podnieca są równie kształcące, co poznawanie własnego ciała. I jedna i druga praktyka w dłuższym kontekście czasowym wymiernie wpływa na satysfakcję seksualną. Co za tym idzie fakt, iż kobieta szczytuje wyłącznie przy użyciu wibratora, nikogo z łóżka nie wyklucza. Być może warto więc spróbować innego rodzaju stymulacji, innej pozycji – to nie musi być problem, być może to wyłącznie niedostosowanie się partnerów do siebie, niedostatek rozmów czy wspólnych doświadczeń. Otwartość to klucz do wszystkich naszych seksualnych fantazji, a czasem otworzyć je może właśnie wibrator.

A jeśli się wstydzisz i nadal uważasz, że jeśli ktoś Cię przyłapie z takim „narzędziem”, oblejesz się pąsem, pamiętaj, by to w sieci zamawiać wibratory. Sklep internetowy z tego typu akcesoriami zadba o to, by przesyłka wyglądała zupełnie jakbyś zamówiła ekspres do kawy czy sweter.

Post Author: Spodniezlateksu.pl